Wielu rodziców jest zdecydowanymi przeciwnikami wychowywania dzieci w towarzystwie telewizora. Argumentów jest sporo: pogarszanie się wzroku, nadpobudliwość i rozdrażnienie spowodowane gwałtownym migotaniem obrazów na ekranie i ciągłą zmianą dźwięków, telewizja nie rozbudza wyobraźni, brak ruchu, łatwe zajęcie dziecka czymś, co nie przyniesie mu pożytku. Jednak ilu przeciwników, tylu też zwolenników sadzania dziecka przed telewizorem. Co wartościowego dla rozwoju malucha może dostarczyć telewizja?

Maluch przed telewizorem

Dziecko oglądające bajki to najczęściej moment, który rodzic może wykorzystać na inne niż opieka nad nim zajęcia i zwykle nie jest to chwila wytchnienia, ale możliwość spokojnego ugotowania obiadu, posprzątania mieszkania czy wykonania pracy, jeśli ktoś prowadzi home office. Nie m nic złego w tym, aby zająć czymś a chwilę dziecko, tym bardziej że czasem jest to naprawdę potrzebne, by móc się wywiązać z innych obowiązków. Pediatrzy i psychologowie zalecają, aby najlepiej do 2 roku życia dzieci nie oglądały telewizji. Mówi się też, aby dzienne przesiadywanie przed ekranem nie przekraczało 20 minut (do maksimum godziny) w przypadku przedszkolaka. Rzeczywiście, dobrze ograniczać ten czas do jak najkrótszego i raczej nie serwować nawet najciekawszych programów niemowlętom. Starsze dzieci mogą jednak skorzystać na oglądaniu telewizji i wcale nie musi to ograniczać ich rozwoju, wręcz przeciwnie.

Zalety gadającego pudła

Odpowiednio skierowane programy dla dzieci mogą przynieść pozytywne dla ich rozwoju efekty. Należy pamiętać o tym, aby były dostosowane do wieku pociechy zarówno pod względem treści, jak i sposobu realizacji. Dzieci w wieku 5-6 lat mogą oglądać bardziej dynamiczne animacje, młodszym dedykowane są z kolei te ze spokojniejszym przebiegiem akcji i ograniczoną ilością bodźców audiowizualnych. Panuje pogląd, że dziecko bez telewizora rozwija się szybciej. Na to tak naprawdę ma wpływ wiele czynników. Maluchy uczą się przez naśladownictwo. Jeśli nie mają kontaktu z rówieśnikami, a sami rodzice nie dbają zbytnio o to, by pokazywać świat, uczyć pewnych zachowań itp. nie mamy gwarancji, że taki malec z łatwością zacznie np. mówić. Telewizja dostarcza dziecku wiele obserwacji. Jeśli zastanawia Cię, skąd Twoja pociecha zna jakieś słowo, wsłuchaj się w dialogi postaci z ulubionej kreskówki. Z kanałów dziecięcych można nauczyć się sporo rzeczy.

Poznawanie

Z pewnością wartościowe są te programy, w których najmłodsi widzowie poznają podstawowe kształty, kolory, przedmioty, cyfry, słowa. Jeśli rodzic sam nie przywiązuje uwagi do tego, by nauczyć ich dziecka, to właśnie telewizja będzie tym czynnikiem, które wspomaga jego rozwój. Kolejnym pozytywnym czynnikiem mogą być próby interakcji prowadzącego program z widzem. Widzimy to zwłaszcza w programach, gdzie należy powtarzać słowa - to dobre narzędzie do nauki języków obcych. Nieco starszym widzom warto pokazywać audycje przyrodnicze lub takie, które w prosty sposób przedstawiają świat i mają wątki podróżnicze. Dziecko, które nie potrafi jeszcze czytać, jest w stanie poszerzyć swoją wiedzę o cenne w dalszej edukacji ciekawostki. Wiele programów uczy piosenek, które dzieci poznają w przedszkolu lub pokazuje, jak wykonać samemu w domu ciekawe prace plastyczne, które z kolei rozwijają zdolności manualne.

Co z bajkami?

Animacje są ulubionym formatem telewizyjnym dzieci. Proste, krótkie historie z jasno zarysowanymi bohaterami pokazują różne sytuacje życiowe i uczą postaw społecznych. Dostarczają także impulsów do zabawy, kiedy pociecha odtwarza fabułę ulubionej kreskówki. Dziewczynki uwielbiają się wcielać w role księżniczek. Pomogą im w tym dodatkowo samodzielnie wykonane stroje, ale też lalki czy zamek księżniczki. Dziecko może na podstawie obejrzanej bajki wykreować zupełnie nowy świat. Ważne, aby kreskówki były mądre - uczyły właściwych zachowań, empatii, dobrych zachowań i przekazywały odpowiednie, pozytywne wzorce, jak np. "Klinika pluszaków", czy bajki z postaciami zwierząt. Pluszowy miś czy króliczek może być najlepszym przyjacielem na wczesnym etapie dzieciństwa, a mięciutkie maskotki to najlepsza i najbezpieczniejsza zabawka dla niemowląt. Mogą być to czasem postaci z ulubionych bajek, które maluch już rozpoznaje. Ważne jest to, aby pamiętać, że rozwój dziecka jest wieloetapowy i wpływa na niego wiele czynników. Zabawki czy telewizja nie zastąpią pracy, jaką muszą wykonać rodzice, ale mogą być pomocnymi w wychowywaniu narzędziami, jeśli są przez nich rozsądnie stosowane.